O Akademii

 

 

Hanna Siemaszko
Akademia była niesamowitym przeżyciem, szczególnie z powodu szybkiego zgrania grupy tak różnych ludzi. Na trwałe w mojej pamięci pozostała wizyta w Tygodniku Powszechnym i wykład redaktora Marka Zająca. Dzięki Akademii pogłębiła się też moja antypatia do TVP.

 

Anna Szczepanek

Akademia Dziennikarska zaskoczyła mnie. Nie spodziewałam się, że wszystko można tak doskonale zorganizować! Nie ma punktu w programie, który by mnie rozczarował. Intensywność, z jaką spędziliśmy te sześć dni, ilość miejsc, jakie odwiedziliśmy i osób, które poznaliśmy - wszystkie te nowe doświadczenia przydadzą się na pewno w dalszej pracy - czy dziennikarza, czy jakiejkolwiek innej.

 

 

Rafał Słomka

Osiemnaście osób z Polski i Niemiec już zapowiadało dobrą zabawę. Spotkania z rówieśnikami z zagranicy zawsze są ekscytujące. Do tego organizatorzy zadbali o to, byśmy się dobrze zintegrowali, a dnie były wypełnione od ranka do wieczora. W sumie ponad pięćdziesiąt godzin spotkań z ludźmi mediów i ogromna porcja informacji - pięć dni mile spędzonego czasu.

 

 

Marcin Tomasz Senderski

Uważam, że Akademia została zorganizowana w sposób niesłychanie profesjonalny. Zarówno część teoretyczna, jak i warsztatowa stanowiła prawdziwą kopalnię wiedzy o pracy w środkach masowego przekazu. Jako pasjonat dziennikarstwa traktuję zdobyte w ten sposób doświadczenie jako bezcenne.

 

 

Łukasz Bartosik

Akademia była doskonale zorganizowana. Wiele rzeczy zapadnie mi w pamięć na długo. Przede wszystkim rewelacyjne wykłady Marka Zająca, mojego idola: prof. Jerzego Bralczyka i niesamowite spotkanie z ks. Adamem Bonieckim. Niezapomniana jest też cała "otoczka", tzn. wysokiej klasy hotele, prestiżowe restauracje i ci wspaniali ludzie...

 

 

Aleksandra Ungier

Akademia Dziennikarska była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Wiele się nauczyłam, poznałam wielu młodych ludzi pełnych pasji. Wydarzenia związane z Akademią zawsze będę wspominać z sentymentem.

 

 

Sebastian Turek

Udział w polsko-niemieckiej Akademii Dziennikarskiej, był dla mnie czymś wyjątkowym.
Poznałem wielu wspaniałych ludzi, prawdziwych pasjonatów dziennikarstwa i wybitnych specjalistów w tej dziedzinie. Wspólne rozmowy, aż w trzech językach, wśród naszych niemieckich i polskich przyjaciół, połączyły nas we wspólnej pasji - magicznym świecie mediów.


Ania Stańkowska

Tegoroczna edycja Akademii Dziennikarskiej była dla mnie świetnym doświadczeniem, dzięki któremu miałam okazję zobaczyć jak wyglądają redakcje "od kuchni". Umożliwiła mi też poznanie sposobu, w jaki media przedstawiają stosunki polsko - niemieckie i jak oceniają to  wybitni dziennikarze. Dała mi też szansę na spotkania z ciekawymi osobowościami świata mediów. Polecam każdemu, kogo interesuje dziennikarstwo, udział w tego typu projekcie.

 

Materiały z warsztatów

Relacja z Akademii

Rafał Słomka


Czy siedząc w restauracji na rynku w Gliwicach można zajrzeć do kuluarów Komisji Europejskiej w Brukseli? Wydawać by się mogło, że trudno o bardziej wygórowane oczekiwania. Jak to wielka polityka miałaby zaglądać do tego spokojnego miasta? Zwykle omija ona Polskę szerokim łukiem, czasem tylko zagląda nieśmiało do Warszawy. Tymczasem do Akademii Dziennikarskiej przyjechał korespondent z pierwszej linii brukselskiego frontu – Marek Orzechowski z Polsatu.



Media w Polsce i Niemczech wobec Europy - Ideał, rzeczywistość, perspektywy

Monika Szymańska


Przed przyjazdem na Akademię, jak wszyscy uczestnicy, otrzymałam szczegółowy program oraz list, w którym uprzedzono mnie, że po zakończeniu całego wydarzenia zostanę poproszona o napisanie reportażu lub artykułu relacjonującego całą Akademię bądź jakiś jej fragment. Ponieważ nie lubię niczego zostawiać na później, postanowiłam przygotować szkic tekstu jeszcze przed przyjazdem do Gliwic.



„Aroganci” kontra „nacjonaliści” – czyli słów kilka o stosunkach

Marek Morawiak


Co dał mi udział w Akademii Dziennikarskiej organizowanej przez gliwicki Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej? Oczywiście oprócz wiedzy, doskonałej zabawy i możliwości rozmowy z tak lubianymi przeze mnie ks. Bonieckim i red. Cywińskim. Otóż przekonałem się, że do porozumienia, nie mówiąc o partnerstwie, pomiędzy Niemcami i Polską jeszcze długo nie dojdzie.



Akademia w sepii

Piotr Strus


Gdy wyciągamy z szuflady stare fotografie, w jednej chwili wkraczamy w świat wspomnień. Na twarzach rozkwitają uśmiechy, na usta cisną się historie o znalezionym psie, zalanym mieszkaniu, czy wyprawie w góry. Nieraz pojawia się smutek po utraconym.



I PO CO TO WSZYSTKO?

Natalia Osica


Wtorek, 25 września. Skupione twarze wpatrzone w jeden punkt. Za stołem prezydialnym siedzą zaproszeni goście. Trwa panel dyskusyjny – mikrofon wędruje z ręki do ręki. W powietrzu wyczuwa się napięcie i skupienie. Są też wypieki na twarzy.



Pro Futura

Anna Szczepanek 


Piąty dzień III Akademii Dziennikarskiej spędziliśmy w Opolu, mieście, w którym propagować przyjazne stosunki polsko – niemieckie powinno się szczególnie intensywnie. Po wizycie w TVP3 Opole i po konferencji prasowej z Konsulem niemieckim Ludwigiem Neudorferem, udaliśmy się do siedziby Pro Futury – organizacji, która zajmuje się produkcją polsko i niemieckojęzycznych programów radiowych i telewizyjnych.



Najciekawsze spotkanie

Anna Stańkowska

Magia radia – przedstawić coś, czego nie widać w taki sposób, aby słuchacze uruchomili wyobraźnię i „zobaczyli” to, co słyszą, by stali się świadkami wydarzeń, by „naocznie” uczestniczyli w prezentowanych przeżyciach. Nie jest to proste zadanie, a przed takowym postawieni są dziennikarze radiowi, czy to przygotowując relację, reportaż czy autorski program.



Ile prawdy w mediach

Dagmara Grzybowska

Akademia Dziennikarska to dla młodego człowieka, zainteresowanego tematyką mediów, wydarzenie ważne i inspirujące. W niedługim okresie czasu docierają do niego nowe informacje, rady i wskazówki, jak poruszać się po medialnym gruncie. Te indywidualne i czysto subiektywne przekazy od ludzi pracujących w zawodzie dziennikarza od lat, można wziąć do serca i zestawić z własnym poglądem na dziennikarstwo.



Najciekawsze spotkanie

Nawiązane przyjaźnie. Wizyty w śląskich redakcjach. Spotkania z dziennikarzami i naukowcami. Przemiła atmosfera, wartościowe wspomnienia. To wszystko składa się na obraz Akademii Dziennikarskiej. Ale tego najciekawszego spotkania chyba... zabrakło.



Najciekawsze spotkanie

Bardzo trudno było mi się zdecydować. Chętnie opisałbym pamiętne 5 dni w całości. Noce zresztą też… Domyślam się jednak, że tematyka i ramy chronologiczne byłyby za szerokie.



Najciekawsze spotkanie

Pierwszego dnia akademii padał deszcz. Wszyscy uczestnicy byli przemoczeni i zmarznięci. Zapowiadało się, że będzie już tylko pochmurnie. A potem okazało się, że panująca tu atmosfera była bardzo gorąca. Bez względu na to, czy danego dnia padał deszcz, czy świeciło słońce.



Wizyta w Radiu Wrocław. Warsztaty: jak radzić sobie ze stresem przed mikrofonem?

Człowiek to system, który składa się z czterech współzależnych składowych: umysłu, emocji, ciała i ducha. Każdy słuchacz ma swojego ulubionego prezentera radiowego. Czynnikiem, który powoduje, że pewnej audycji słuchamy chętniej niż pozostałych jest głos płynący z głośników. Idealny głos radiowy powinien być ciepły, niski, głęboki i matowy. Aby osiągnąć ten ideał, trzeba zadbać o harmonię między elementami całego systemu.



„Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają na to samo spotkanie”

„Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają na to samo spotkanie” – Antonie de Saint-Exupery.

19 września te wszystkie drogi prowadziły w jedno miejsce. Do Gliwic. Do Gliwic, które przywitały nas - pielgrzymów, uczestników polsko-niemieckich warsztatów dziennikarskich nieokrzesaną ulewą i wiatrem. Do Gliwic, które przez najbliższe kilka dni stały się przystankiem i pomostem wspólnych idei.



Pół królestwa za kompetencję

Nieprzyzwoicie długo zastanawiałem się, który wykład tegorocznej Akademii Dziennikarskiej uznać za najciekawszy. Kandydatów było, co najmniej kilku.



Studium przypadku: Pan Redaktor

Bohaterem najciekawszego, bo najbardziej zaskakującego i zdecydowanie niebanalnego, spotkania był Pan Redaktor -  ten, od którego talentu i zmysłu organizacyjnego zależy od wielu lat (po)czytelność pewnego śląskiego tygodnika.



Najciekawsze spotkanie...

Najciekawsze spotkanie... trudno wybrać jedno z wielu i nazwać je najciekawszym! Każde spotkanie tegorocznej już II Polsko-Niemieckiej Akademii Dziennikarskiej w jakiś sposób  było interesujące. Podczas tej Akademii Dziennikarskiej były niemalże same bardzo ciekawe spotkania!



Ile prawdy w mediach

Akademia Dziennikarska to dla młodego człowieka, zainteresowanego tematykš mediów, wydarzenie ważne i inspirujšce. W niedługim okresie czasu docierajš do niego nowe informacje, rady i wskazówki, jak poruszać się po medialnym gruncie. Te indywidualne i czysto subiektywne przekazy od ludzi pracujšcych w zawodzie dziennikarza od lat, można wzišć do serca i zestawić z własnym poglšdem na dziennikarstwo.



Najciekawsze spotkanie

Nawiązane przyjaźnie. Wizyty w śląskich redakcjach. Spotkania z dziennikarzami i naukowcami. Przemiła atmosfera, wartościowe wspomnienia. To wszystko składa się na obraz Akademii Dziennikarskiej. Ale tego najciekawszego spotkania chyba... zabrakło.



Spotkanie z panem profesorem Bralczykiem

Spotkanie z panem profesorem Bralczykiem było chyba jednym z najbardziej emocjonujących w trakcie wszystkich wykładów…To w końcu bardzo znana osobistość i uznany autorytet. Temat wykładu brzmiał: „Czy nasz język zszedł już na psy?”. Pan profesor bardzo ciekawie podszedł do odpowiedzi na pytanie, dzieląc nasz język na 5 „językowych psów”, a są nimi dyskurs narodowy, dyskurs komercyjny, formalny, populistyczny i luźny.



Spotkanie z Michałem Smolorzem

Jeśli ktoś podczas wykładów zapadł mi mocno w pamięć to na pewno jest tą osobą pan Michał Smolorz z Gazety Wyborczej. I to zapadł w pamięć nie tylko z powodu ciekawego wykładu, ale również z powodu ciepłej atmosfery, jaką podczas niego wytworzył.

Pan Smolorz mówił bardzo spokojnie, oczywiście intonując ważniejsze informacje.

Tytuł wykładu zawierał w sobie pytanie „Recenzja - pełen obiektywizm?”, na które pan Smolorz bardzo dokładnie nam odpowiedział.



Zakupy w Rossmanie ??

Pewnego dnia poszukując jakiegoś żelu do twarzy trafiłem z mą Partnerką do „Lidera na rynku europejskim” w branży kosmetyczno-chemicznej wedle reklamującego się w ten sposób Rossmana. Od pierwszych chwil czuliśmy się obserwowani, podobnie jak inni klienci. Wielki brat patrzy, choć byłem już przekonany, że zakończył się bigbraderowy bum. No cóż Polska kraj złodziei, nie należy się obrażać.



Wytropić szczura

Co wspólnego mają szczury z Akademią Młodych Dziennikarzy organizowaną przez gliwicki Dom Współpracy Polsko – Niemieckiej? Początkowo nawet nam wydawało się, że to temat bytujący w dość abstrakcyjnej formie. Inspiracją była wizyta w redakcji tygodnika „Newsweek Polska” w Warszawie.



Szkolny advertising

Szablonowe, nudne, głupie. Nie, to nie nowe pomysły obywateli partyjnych. To reklamy, które przebojem wdarły się do naszego życia. Ale nie wszystkie. Walcząc z rutyną niektóre firmy decydują się na nieco inne spojrzenie na świat. Ironiczne, cyniczne, irracjonalne i co najważniejsze – prawie dla wszystkich śmieszne. Dlaczego prawie? Nie chodzi mi tu oczywiście o to, że są gusta i guściki. O nie. Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. No bo co nas śmieszy? Gdy ktoś pośliźnie się na skórce od banana? Gdy ktoś inny zrobi coś głupiego? Gdy kogoś jeszcze innego (najlepiej sąsiada) zobaczymy w krzywym zwierciadle? Tak, to nas śmieszy.



Rozgłośnia niezgody

Ogólnopolska rozgłośnia radiowa o charakterze społeczno-religijnym, mająca swoje nadajniki w 122 miastach stanowi niezwykłą zagadkę. O Radiu Maryja powiedziano już bardzo wiele i wciąż słychać nowe głosy. Co więcej będzie je słychać jeszcze długi czas. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – ojciec Tadeusz Rydzyk. Z góry chciałbym zaznaczyć, że nie występuje tu w roli kata czy radykalnego krytyka. Nie chce obrzucać błotem. O nie. Pragnę jedynie zastanowić się nad samą istotą radia, mającego na celu propagowanie myśli chrześcijańskiej.



Medialna rzeczywistość

Nie wiem gdzie indziej w niespełna tydzień zobaczyłabym tyle ważnych redakcji i dowiedziała się tak potrzebnych rzeczy o dziennikarstwie – przyznała Liliana. Ona i jej rówieśnicy z Polski i Niemiec uczestniczyli w „Akademii Dziennikarskiej” - nowym projekcie gliwickiego Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej.



 

Strona Akademii Dziennikarskiej funkcjonuje dzięki wsparciu
Fundacji im. Friedricha Naumanna - Fundacji na Rzecz Wolności.